Magia kolorów i abstrakcja dominowały w naszej „Galerii na Piętrze”. Później poczuliśmy klasyczne nutki bluesa z subtelnym posmakiem rocka.
Jedno wydarzenie, ale dwie różne przestrzenie artystyczne – najpierw w „Galerii na Piętrze” odbył się wernisaż artysty plastyka, a jednocześnie muzyka i autora tekstów Leszka Kłosa. Prezentowane tam obrazy, to niemalże kwintesencja jego plastycznej wrażliwości. Leszek Kłos to malarz, muzyk i autor tekstów, mieszkaniec Iłży. W malarstwie lubi wyrażać się poprzez kolor. Podejmuje różne tematy w szczególności to, co go zainteresuje swoją formą, ale też tworzy obrazy czysto abstrakcyjne. Leszek Kłos (ur. w 1971 r.) studiował na Politechnice Radomskiej (obecnie Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego) na kierunku Wychowanie Plastyczne. Od 2004 r. należy do ZPAP, na swoim koncie ma szereg wystaw zbiorowych i indywidualnych. Muzycznie – komponuje piosenki do własnych tekstów i gra na gitarze, śpiewa.
– Ciągle czuję potrzebę tworzenia. Jednocześnie nie narzucam sobie żadnych ram – mówił Leszek Kłos – Po prostu nie narzucam sobie żadnego zewnętrznego jak i wewnętrznego ograniczenia – mówił dalej artysta.
Leszek Kłos to nieszablonowy człowiek sztuki, które doskonale odnajduje się również w muzyce. Wraz z Mateuszem Popławskim i Ryszardem Strzelczykiem tworzy zespół „Leszek Kłos Blues Power”. Dlatego popłynęły w artystyczną przestrzeń dźwięczne nutki bluesa z domieszką klasycznego rocka. To był taki trochę chicagowski blues – rock, gdzie wyraźnie dominuje perkusja, ale emocjonujący wokal i gitara basowa nie pozwalają zapomnieć, że głównym akcentem jest rytm falującego bluesa.
